PAINTBALL

Paintball – gra, której pomysłodawcami była trójka amerykańskich kolegów pasjonujących się sztuką przetrwania i innymi sportami Charlesa Gainesa, Hayesa Noela oraz Roberta Gurnseya, który był wówczas właścicielem sklepu ze sprzętem narciarskim. Przeglądając kiedyś katalog ze sprzętem dla farmerów jeden z nich natrafił w nim na pistolety na farbę do znakowania bydła. Uświadomili sobie wówczas, że znaleźli klucz umożliwiający rozwiązanie problemu używania broni do bezkrwawych zabaw sportowych. Tak zrodził się pomysł gier paintballowych – strzelania kulami z farbą – kulami, które malują.

Pierwsza paintballowa gra została przeprowadzona w czerwcu 1981 roku niedaleko Hennikier w stanie New Hampshire.

Paintball zapewnia przeżycie przygody, paintball dostarcza wyzwalającej adrenalinę rozrywki, jakiej nie znajdujemy w kręglach czy golfie. Daje nam jedyną w swoim rodzaju możliwość zaznania “słodyczy zwycięstwa i goryczy klęski” w głębszym sensie, niż inne sporty zespołowe. Również koleżeństwo, które rodzi się pomiędzy członkami jednej drużyny w każdej dyscyplinie sportowej, ulega w tej zabawie spotęgowaniu dzięki jej niby – niebezpiecznemu charakterowi. W paintball wbudowane jest niejako przyjemne poczucie wspólnoty jego uczestników. Poza poczuciem więzi z kolegami z drużyny, zawodnicy niejednokrotnie doświadczają po zakończeniu gry wrażenia wyzwolenia, zyskują dobre samopoczucie i doznają rozładowania codziennych napięć i lęków. Gra jest bardzo intensywna i w jej toku uczestnicy przeżywają zazwyczaj podniecające uczucie wzmożonej przez grę iluzji niebezpieczeństwa. Wielu ludzi ceni też sobie możliwość odrzucenia swojego codziennego, grzecznego, “cywilnego” wizerunku, aby przez jeden dzień grać rolę Rambo, nie czyniąc przy tym nikomu krzywdy. Tak naprawdę uczucie zadowolenia przychodzi po grze, kiedy zmęczeni, niejednokrotnie ubłoceni, umalowani farbą odpoczywamy na trawie czy przy wspólnym ognisku i przeżywamy te chwile jeszcze raz. Wymianie spostrzeżeń, sporów, żartów, zadowolenia ze swej sprawności, czasem słabej kondycji i niezdarności, itp. często nie ma końca.